Są wstępne przyczyny. Polacy ranni w wypadku na autostradzie A12 między Świeckiem a Berlinem w Niemczech trafili do trzech szpitali. - To łącznie 34 osoby - przekazał minister zdrowia Adam Aktualizacja: 06:37 10.05.2023. Wypadek na niemieckiej autostradzie z udziałem polskiego autokaru. Jak podał Konsul RP w Berlinie, według wstępnych danych poszkodowanych zostało 56 osób (pełnoletnich). Później policja podała, że dziesięć osób jest w stanie ciężkim. Wypadek pod Berlinem. Sprzeczne informacje odnośnie liczby rannych. Zgłoszenie w sprawie kolizji napłynęło do niemieckiej centrali o godzinie 12:24. Berlin Brama Brandenburska Niemcy wypadek śmierć. Jedna osoba zginęła, gdy samochód uderzył w Bramę Brandenburską w Berlinie - poinformowała w poniedziałek niemiecka policja. Według "Trzynasta osoba zmarła w berlińskim szpitalu w wyniku obrażeń, jakie odniosła podczas wypadku polskiego autokaru pod Berlinem" - powiedział. Cztery osoby są nadal w bardzo ciężkim stanie. Wielu rannych, 10 osób w ciężkim stanie. W Niemczech na autostradzie pomiędzy Świeckiem a Berlinem doszło do wypadku z udziałem polskiego autokaru. Ranne zostały 52 osoby - 10 jest w W Niemczech na autostradzie A12 pomiędzy Świeckiem a Berlinem doszło do wypadku polskiego autokaru. Na miejsce pojechali polscy policjanci celem wsparcia w działaniach ratunkowych. Jak wskazał po południu konsul RP w Berlinie Marcin Król, rannych zostało 53 pasażerów, w tym jedna osoba ciężej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło specjalne numery telefonów informacyjnych dla bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. Numery informacyjne to 22 523-94-48 i 22 523-92 Zmarła 14 ofiara wypadku autokaru pod Berlinem Niemieccy lekarze do końca walczyli o życie 35-letniej kobiety, ciężko rannej w wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. Jednak obrażenia głowy, których doznała ona w wyniku uderzenia autokaru w betonowy filar, okazały się zbyt poważne. Zmarła 14 ofiara wypadku autokaru pod Berlinem. szpitala lekarze z jej placówki cały czas usiłują uratować życie kolejnej z ofiar wypadku, ciężko rannej kobiety. Do wypadku polskiego autokaru kmKu1C0. Północna obwodnica Berlina, współtworząca berliński Ring, była rano miejscem tragicznego wypadku. Zdarzyły się łącznie cztery samochody ciężarowe, dwóch kierowców zginęło na miejscu, a dwóch zostało lekko rannych. Do wypadku doszło w okolicach Birkenwerder, tuż nad Berlinem, około godziny 11. W kierunku zachodnim utworzył się tam korek, na którego końcu stały trzy ciągniki siodłowe z wywrotkami. To właśnie na nie najechał biały Mercedes-Benz Actros z chłodnią, którego kierowca ewidentnie nie zauważył zatoru. Kabina tego Actrosa została zmiażdżona na ostatniej wywrotce, uszkadzając się przede wszystkim po stronie kierowcy. Ponadto wywrotka została wepchnięta na kabinę swojego ciągnika, również Mercedesa Actrosa. Pojazd ten został zmiażdżony od góry, a także dociśnięty do poprzedzającego zestawu. Kolejne uczestniczące w zdarzeniu pojazdy to Volvo FH oraz Iveco Stralis z naczepami-wywrotkami. Wpadły one na siebie pod wpływem wcześniejszego uderzenia, delikatnie się uszkadzając. Kierowcy obu Mercedesów zginęli na miejscu, nie mając szans na przeżycie w tak zmiażdżonych nadwoziach. Kierowcy Volva oraz Iveco mieli więcej szczęścia, odnosząc tylko lekkie obrażenia. Narodowość kierowców nie została podana, choć sądząc jednak po oznaczeniu na naczepie, Volvo FH najprawdopodobniej pochodziło z Polski. Oto nagranie z miejsca zdarzenia: Bei einem Unfall auf dem nördlichen #Berlin|er Ring sind zwei Menschen ums Leben gekommen. Offensichtlich ist ein LKW-Fahrer ungebremst in ein Stauende gefahren. Die #A10 bleibt voraussichtlich bis zum späten Montagnachmittag gesperrt. — rbb|24 (@rbb24) 14 mei 2018 Patrząc na nagranie, trudno nie przypomnieć sobie wypadku z czerwca 2016 roku. Wówczas również zginęło dwóch kierowców ciężarówek, a kabina Mercedesa Actrosa została od góry zmiażdżona przez jego własną naczepę-wywrotkę. Zdarzenie to opisywałem tutaj, a poniżej przypominam fotografię: - Takiej tragedii jeszcze nigdy u nas nie było. To szok! - mówią mieszkańcy Nigdy się nie spodziewałem, że coś takiego nas spotka - mówi Henryk Szymczak ze Złocieńca. - Oglądałem w telewizji sport, przełączam na wiadomości, patrzę, a tam informacja o wypadku pod Berlinem. Od razu pomyślałem, czy to nie od nas, z nadleśnictwa. Piotr, najstarszy syn Kazimierza i Teresy Krochmalów, tuż przed wypadkiem odebrał od nich SMS-a, że są już na berlińskim ringu: - A wracając z kościoła, usłyszałem w sklepie, że doszło do tragedii. Siostry się rozpłakały, a ja biegłem co sił do domu. Na szczęście, tata zadzwonił, że żyją. Jesteśmy szczęściarzami. W siedzibie nadleśnictwa telefony odbierała roztrzęsiona pracownica: - Znałam tych, którzy wsiedli do autobusu - ani na chwilę nie przestają się jej trząść ręce. Niemal każdy mieszkaniec Złocieńca znał kogoś z tych, co tydzień temu pojechali na wycieczkę do Hiszpanii. Dla wielu to byli bliscy, najbliżsi. W niedzielę tuż po katastrofie jedni dość szybko mogli odetchnąć z ulgą. Innym została tylko wypadku polskiego autokaru pod Berlinem zginęło 13 osób. Wczoraj do wieczora rodziny, które rano pojechały do Niemiec pod opieką psychologów, zidentyfikowały siedem ofiar tragedii. Niewykluczone, że do identyfikacji kolejnych konieczne będą badania DNA. W niemieckich szpitalach wciąż przebywa 29 rannych. Dwoje jest w bardzo ciężkim stanie. Także wczoraj niemiecka prokuratura w Poczdamie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego zabójstwa. Wieczorem TVN24, powołując się na "Berliner Zeitung", podała, że 37-letnia kobieta kierująca mercedesem, który uderzył w polski autobus, to policjantka z Berlina. Zmierzała z przyjaciółmi do Polski, by taniej kupić papierosy. Według zeznań świadków jechała ze zbyt dużą prędkością, a w niedzielę w Berlinie padał deszcz i nawierzchnia była mokra. Władze województwa zachodniopomorskiego postanowiły o ogłoszeniu wtorku dniem żałoby w tym regionie. Flagi na budynkach administracji zostaną opuszczone do połowy masztu, odwołane zostały wszystkie imprezy rozrywkowe. Czytaj e-wydanie » i Śmiertelny wypadek na autostradzie A1 pod Radomskiem, gdzie zderzyły się aż cztery tiry. Nie żyje 24-latka Śmiertelny wypadek na autostradzie A1 pod Radomskiem, gdzie zderzyły się aż cztery tiry. W piątek, 8 lipca, po godz. 12., na wysokości miejscowości Gomunice, jadąca samochodem ciężarowym młoda kobieta uderzyła w poprzedzającą ją inną ciężarówkę, a ta wjechała z kolei w dwa następne tiry. 24-latka została zakleszczona w pojeździe i zginęła na miejscu. 24-latka zginęła w potężnym zderzeniu 4 tirów! Przerażający wypadek na A1 pod Radomskiem Aktualizacja godz. Policja w Radomsku ujawniła kulisy śmiertelnego wypadku, do którego doszło w piątek, 8 lipca, na remontowanym odcinku autostrady A1. Na wysokości miejscowości Gomunice, między Kamieńskiem a Radomskiem, prowadząca samochód ciężarowy 24-latka uderzyła w tył poprzedzającego ją tira, który staranował następnie dwie kolejne ciężarówki. Młoda kobieta została zakleszczona w pojeździe, ale na pomoc i tak było już za późno - zginęła na miejscu. Pozostałe trzy pojazdy prowadzili mężczyźni - wszyscy byli trzeźwi - w nieznanym na razie wieku, ale nic poważnego im się nie stało. Mimo że na miejsce zadysponowano śmigłowiec LPR, to pomocy medycznej udzielono im tylko na miejscu wypadku. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Radomsku, która zdecydowała o zabezpieczeniu ciała kobiety na potrzeby przeprowadzenia sekcji zwłok. - Na miejscu mogą jeszcze występować utrudnienia w ruchu, dlatego kierowcy jadący A1 w kierunku Katowic lub Łodzi powinni wjechać na drogę krajową nr 91 w Kamieńsku lub Radomsku - mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Radomsku. Wcześniej pisaliśmy: Wypadek na A1 ( miał miejsce około godziny 13:00 między Kamieńskiem a Radomskiem (woj. łódzkie). Ze wstępnych informacji wynika, że zderzyły się tam cztery samochody ciężarowe. W wypadku zginęła jedna osoba, a jedna została ranna. Na czas lądowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zablokowano jezdnię w kierunku Katowic. Autostrada A1 w kierunku Gdańska jest całkowicie zablokowana. CZYTAJ TEŻ: Radomsko. TIR staranował zaporę i wjechał na przejazd kolejowy. Kierowca odjechał, ale... Zderzenie 3 ciężarówek ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie Przypomnijmy, do innego koszmarnego wypadku na autostradzie A1 doszło tydzień temu na wysokości miejscowości Adolfinów w powiecie piotrkowskim. Laweta zderzyła się z autem ciężarowym przewożącym cztery inne pojazdy oraz autem osobowym. Śmierć poniosła jedna osoba. Sonda Czy byłeś świadkiem groźnego wypadku? Do Złocieńca przyjechało już 13 poszkodowanych w niedzielnym wypadku pod Berlinem. Ciała tych, którzy zginęli, będą przywożone od wcześniej Piotr Antończak mówił, że procedura transportu ciał ofiar śmiertelnych będzie długo trwała. - Może to trwać od jednego do dwóch tygodni - stwierdził w rozmowie wczoraj. Dziś dodał, że trumny zaczną trafiać do Złocieńca od poniedziałku, 4 Ostateczna lista osób poszkodowanych i tych, które zmarły, powinna być gotowa dziś po południu - poinformował nas jeszcze wiceburmistrz Złocieńca Piotr Antończak. Szpital w Kańsku (koło Złocieńca) zaoferował pomoc wszystkim ofiarom wypadku, które wrócą z w niedzielę pod Berlinem w wyniku wypadku polskiego autokaru wiozącego uczestników wycieczki zginęło 13 osób. W Złocieńcu trwa żałoba, która potrwa do się do Księgi Kondolencyjnej >>> Księga Kondolencyjna